W okresie jesienno-zimowym wielu z nas zaczyna odczuwać pewną zmianę – nie tylko w pogodzie, ale i w nawykach żywieniowych. Z mojego doświadczenia wynika, że właśnie listopad i grudzień są miesiącami, w których najtrudniej zapanować nam nad wagą. Dlaczego tak się dzieje i co zrobić, żeby tego uniknąć? Tego dowiesz się z dzisiejszego wpisu.
Skąd te dodatkowe kilogramy?
Listopadowa depresja i brak słońca
Listopad często nazywany jest najbardziej depresyjnym miesiącem w roku. Krótkie dni i ponura pogoda nie sprzyjają dobremu samopoczuciu. Brak światła słonecznego może wpływać na nasz nastrój, co z kolei ma bezpośredni wpływ na nawyki żywieniowe. Wiele osób szuka w tym czasie pocieszenia w słodyczach bądź bardziej kalorycznych potrawach.
Brak chęci do aktywności fizycznej
Brzydka pogoda sprawia, że niechętnie wychodzimy z domu, a co za tym idzie nasza codzienna aktywność fizyczna jest mocno ograniczona. Za to większość czasu spędzamy w domu, wykonując tylko niezbędne czynności.
Sezon przeziębień i infekcji
W listopadzie nasza odporność jest często osłabiona, co zwiększa ryzyko infekcji i przeziębień. Choroba i złe samopoczucie sprawiają, że jesteśmy mniej aktywni fizycznie i najchętniej schowalibyśmy się pod kocem z kubkiem gorącej czekolady.
Przedświąteczna gorączka w grudniu
Grudzień to czas, kiedy większość z nas jest zajęta przygotowaniami do świąt Bożego Narodzenia. W natłoku obowiązków często brakuje czasu na regularne posiłki i aktywność fizyczną.
Zwiększona konsumpcja kalorii
W okresie jesienno-zimowym nasz organizm instynktownie pragnie więcej kalorii, aby zmagazynować energię na chłodniejsze miesiące. Często sięgamy po słodycze i inne produkty wysokokaloryczne, co w połączeniu z mniejszą ilością ruchu powoduje, że nadmiar energii odkłada nam się w tkance tłuszczowej
Okres Świąt Bożego Narodzenia
Święta, to czas, w którym spożywamy więcej i bardziej kalorycznie. Świąteczne uczty często składają się z cięższych, bardziej sycących dań. Do tego siedzimy w tym czasie głównie przy stole. To sprawia, że możemy czuć się ociężali i faktycznie po tych kilku dniach na wadze może pojawić się dodatkowy kilogram, czy dwa.
Co zrobić, żeby uniknąć zimowych kilogramów?
Świadomość to Klucz
- Pierwszym krokiem jest zrozumienie, dlaczego w okresie jesienno-zimowym łatwiej przybywa nam kilogramów. Jemy więcej, mniej się ruszamy, przez co spalamy mniej tej energii i odkłada się ona w naszych tkankach tłuszczowych.
Aktywność Fizyczna
- Plan minimum – ustal sobie cel, na przykład codzienny spacer lub minimalną liczbę kroków, aby utrzymać regularną aktywność fizyczną.
- Zastępowanie aktywności – jeżeli w cieplejszych miesiącach jeździłaś na rowerze, zimą spróbuj skorzystać z roweru stacjonarnego lub innych form aktywności wewnętrznych, jak np. gimnastyka.
- Zimowe atrakcje – wykorzystaj sezonowe możliwości, takie jak jazda na łyżwach, nartach, sankach, a nawet zabawy na śniegu, do dodatkowej aktywności.
Dieta i odżywianie
- Zwracaj uwagę na to, co jesz. Zimą spożywamy większą ilość ciepłych posiłków, zup, dań jednogarnkowych i to jest ok. Ale ważne, żeby zwracać uwagę na to, aby te dania nie były ciężkostrawne.
- Mniej surowych warzyw zimą to normalne, ale pamiętaj, że w dalszym ciągu warzywa należy je jeść. Mogą być one spożywane w formie pieczonej, gotowanej, duszonej, kiszonej. Warto też używać mrożonek, które są doskonałym dodatkiem do zup czy dań na patelnię.
- Zdrowe desery – jeśli krótkie dni wpływają na Twoje samopoczucie, pozwól sobie na codzienny deser, ale wybieraj taki, który dostarczy organizmowi wartości odżywczych. Przykłady to naleśniki z serem, serek wiejski z konfiturą czy baton owsiany. Oczywiście drożdżówka czy kawałek ciasta raz czy dwa razy w tygodniu to nic złego, ale na co dzień staraj się wybierać zdrowsze opcje.
Podsumowanie
Pamiętaj, że kluczem do utrzymania zdrowia i dobrej formy w okresie zimowym jest równowaga i świadome podejście do własnego stylu życia. Każdy dzień to nowa szansa, by dokonać pozytywnych wyborów dla swojego zdrowia i samopoczucia. Niech ten zimowy czas będzie dla Ciebie okresem radości, spokoju i zdrowego balansu. Trzymam za Ciebie kciuki i życzę samych dobrych dni w tym magicznym okresie!